Podążanie bez smyczy i wysyłanie kierunkowe, czyli studia wyższe na kursie w Łodzi ;)

Wczoraj psiaki i ich przewodnicy pokazali prawdziwą klasę! Rozpoczęliśmy od bardzo przydanych ćwiczeń z przywołania. Pracowaliśmy na szybkością powrotów. Jak się rozkręciliśmy to iskry szły :P Potem zrobiliśmy podstawy wysyłania kierunkowego. No, no! To już były "studia wyższe", a mimo to futra dzielnie dawały radę :D Ale największe zaskoczenie było przy podążaniu bez smyczy - najpierw pojedyńczo, a potem w grupie. Przed ćwiczeniem większość opiekunów stwierdziła - "uuuu, to nie wyjdzie". Wzięliśmy się do pracy i okazało się, że wystarczyła czytelna komunikacja i motywacja, a wszystkie psiaki bez problemu pięknie chodziły przy nodze bez smyczy :) Bajka :D

2018-12-12

Anna Stachowicz, Łódź