Benia i Dorota

Suczka Benia niemal pięć lat ze swojego sześcioletniego życia spędziła w schronisku, gdzie miała mało kontaktu z człowiekiem i żadnej dyscypliny – nic dziwnego, że po adopcji skonfrontowaliśmy się z problemami, z którymi sami nie potrafiliśmy sobie poradzić. Każdy spacer był utrapieniem, Benia ciągnęła na smyczy, wszczynała awantury z napotkanymi psami, szczekaniem i warczeniem witała sąsiadów mijanych w bramie. Nie wiedziała do czego służy szarpak i piłka ani jaka frajda może płynąć z zabawy.

Kurs „Pies Twój Przyjaciel” w Wesołej Łapce nauczył nas przede wszystkim, jak zrozumieć, co chce powiedzieć nam Benia i jak mówić do niej, żeby wiedziała o co nam chodzi :) Dzięki doświadczeniu prowadzącego, wielu cennym wskazówkom i codziennemu, konsekwentnemu treningowi poznanych na kursie ćwiczeń, nasza psina otworzyła się na świat. Teraz spacery to przyjemność – Benia chodzi na luźnej smyczy, nie zaczepiając innych psów, a puszczona biega aportując zabawki. Wraca na zawołanie (zazwyczaj ;)) i grzecznie chodzi za przewodnikiem, potrafi się skupić. Wie co znaczy „nie rusz” i na polecenie zatrzymuje się przed przejściem dla pieszych. Nauczyła się wielu komend przydatnych w codziennym życiu i sztuczek będących rozwijającą zabawą. Umie się zrelaksować na pikniku w parku, nie lustrując nieustannie otoczenia w poszukiwaniu zagrożeń, oraz opanować emocje w kolejce do weterynarza.

Wszystko, czego nauczyliśmy się na kursie, będzie procentować przez całe Beni życie :) Nie mamy wątpliwości, że psa można nauczyć wszystkiego, trzeba tylko wiedzieć, jak :)

Dorota

2018-08-06

Krzysztof Miszkiel, Wrocław